Nawałnica w Stalowej Woli: ponad 20 zastępów i test dla infrastruktury
Poniedziałkowa nawałnica nad Stalową Wolą wymagała interwencji ponad 20 zastępów ratowniczych i zakończyła się przywróceniem przejezdności wszystkich ulic.
W poniedziałek nad Stalową Wolą przeszła nawałnica, podczas której w ciągu godziny spadła ilość wody porównywalna z opadami z kilku miesięcy – podał prezydent Lucjusz Nadbereżny podczas konferencji prasowej. Woda zalewała ulice, pojawiły się utrudnienia komunikacyjne, a do działań skierowano ponad 20 zastępów jednostek ratowniczych.
Przez wiele godzin na terenie miasta i całego powiatu działali strażacy Państwowej Straży Pożarnej oraz druhowie Ochotniczych Straży Pożarnych. Wsparcia udzielili również funkcjonariusze Policji, pracownicy MZK i EkoSan oraz pracownicy Urzędu Miasta odpowiedzialni za koordynację działań kryzysowych.
Prezydent Nadbereżny podziękował mieszkańcom za postawę podczas nawałnicy. „Widziałem ogromne emocje, bo każdy z nas był uczestnikiem tej sytuacji. Widziałem jednak również wzajemne zrozumienie, życzliwość i odpowiedzialność mieszkańców. Za to chciałbym bardzo serdecznie podziękować" – mówił.
Pomimo skali zjawiska wszystkie ciągi komunikacyjne odzyskały przejezdność w stosunkowo krótkim czasie. Kluczowe znaczenie miały szybkie decyzje służb, sprawna współpraca instytucji oraz specjalistyczny sprzęt, w tym zakupiony w ostatnich miesiącach.
Nawałnica stała się testem dla systemu odwodnienia rozbudowywanego w mieście od wielu lat. Jeszcze kilka lat temu regularne podtopienia przy standardowych opadach pojawiały się m.in. w okolicach wiaduktu przy ul. Okulickiego, na odcinkach ul. Komisji Edukacji Narodowej i w rejonie ul. Niezłomnych.
Prezydent wskazał na potrzebę kontynuacji inwestycji – nowych dróg na strefie przemysłowej, nowego mostu na Sanie i innych realizowanych zadań, które w sytuacjach kryzysowych stają się kluczowe.